literatura

„Cztery pory roku” Knausgårda

Karl Ove Knausgård, Norweg mieszkający w Szwecji i autor kultowego już cyklu Moja walka, postanowił napisać cykl wyjątkowy. Nakładem Wydawnictwa Literackiego co kwartał ukazuje się kolejna część Czterech Pór Roku. Do tej pory wydane zostały: Jesień, Zima i Wiosna, a w przygotowaniu jest ostatnia część – Lato. Co czyni te pozycje tak wyjątkowymi?

Listy do nienarodzonej córki

Knausgård postanowił napisać ten cykl dla swojej nienarodzonej córki, która miała przyjść na świat. W Jesieni i Zimie autor w charakterystyczny dla siebie sposób opisuje wybrane zagadnienia z naszego świata swojej nienarodzonej córce, zwracając się przez cały czas bezpośrednio do niej. Każdy rozdział rozpoczynają Listy do nienarodzonej córki, w których autor przedstawia zwyczaje swojej rodziny, wprowadzając córkę w życie rodzinne. Wśród poruszanych tematów znajdziemy się m.in. jabłka, osy, worki foliowe, słońce, zęby, pszczelarstwo, kościoły (w Jesieni), księżyc, wodę, sowy, pierwszy śnieg, krzesła, bałagan i odgłosy zimy (w Zimie). Mimo że mogłoby nam się wydawać, że tematy te są mało odkrywcze, a może nawet nudne, Knausgård mistrzowsko rozprawia się z naszymi wątpliwościami, serwując nam swoje niesamowite przemyślenia, które dotyczą często zwykłej codzienności. Trzecia część cyklu, Wiosna, jest inna. Córka pojawiła się już na świecie i autor nie zajmuje się dłużej opisywaniem codzienności dla niej, lecz przedstawia czytelnikowi codzienność z nią. Jak do tej pory Wiosna jest najbardziej refleksyjną i nieprzewidywalną pozycją spośród wydanej trylogii.

Ilustracje

Cztery Pory Roku to jednak nie tylko najwyższych lotów proza, lecz także ilustracje doskonałych artystów. Każda książka została zilustrowana przez inną osobę – Jesień wypełnia sztuka amerykańskiej artystki Vanessy Baird, Zimę niezwykle mrocznie zilustrował genialny Szwed Lars Lerin, a Wiosna swoją oprawę graficzną zawdzięcza Szwedce Annie Bjerger. Ilustracje doskonale uzupełniają tekst i współgrają z nim – są tak bardzo wkomponowane w prozę Knausgårda, że nie dominują ani nie przeszkadzają w lekturze tego wyjątkowego dzieła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *