fotografia

Życie Adama

Adam najbardziej lubił długie wieczory z rumem. Fotograf ślubny cenił w życiu proste przyjemności. Lubił rozkoszować się literaturą i alkoholem, lubił też smak naleśników z serem w okolicach południa.

Wino pijał tylko w czwartki, gdy przyjeżdżała Aniela. Ich związek nadawał życiu Adama kierunek, nawet jeśli pchał go w objęcia melancholii i kiepskiej muzyki w tanich barach, w środku tygodnia nad ranem.

Wiek młodzieńczy

Młodość Adama naznaczona była smutnym wspomnieniem wojny. Atak wojsk niemieckich zastał go grającego w szachy w przepełnionym imigrantami i marzeniami o lepszej przyszłości mieście, jakim było Buenos Aires lat 30stych. Poznań i wspomnienia o utraconej ojczyźnie i przyjaciołach miały nawiedzać go w snach jeszcze wiele lat po opisywanych tu wydarzeniach.

Gdy wrócił do Polski w 1947 roku zawód, który ukształtował go jako mężczyznę był potrzebny bardziej niż kiedykolwiek. Fotograf Ślubny nie mógł opędzić się od ofert. Młode pokolenie cieszące się odzyskaną wolnością, nie rozumiejące w pełni wiszącego nad nim ciężkiego sierpa przyszłości, cieszyło się życiem i pragnęło się żenić.

Adam i Aniela poznali się w zimny jesienny wieczór, w końcu października roku 1948. On wracał ze spotkania z matką, zmęczoną życiem, owdowiałą kobietą, oddychającą wciąż przeszłością i smakiem lat 20stych, ona zaś, pełna radości z dopiero co uzyskanego dyplomu frunęła parkiem na spotkanie nieuchronnie nadciągającej przyszłości.

Lata 50te

Przyszłość należała do Adama, teraz bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Nocami cierpiał, zmęczony dręczącymi go koszmarami, lecz w ciągu dnia po raz pierwszy w życiu czuł się panem swojego losu. Miał wszystko, czego zawsze pragnął, a pozostałe mu lata miał spędzić szczęśliwie u boku kochającej żony, od czasu do czasu tylko męczony myślami o tym co stracił.

Gdy wieczorami spacerował po parku przy ulicy Staszica, tej samej na której wiele lat wcześniej wsiadł z dziadkiem do samochodu, zdążając na lotnisko i dalej ku Ameryce Południowej, Fotograf Ślubny myślał o rzeczach o których minione pokolenia nie miały pojęcia: o bieżącej wodzie, podróżach do dalekich krajów i prozie Witolda Gombrowicza.

Ojczysta ziemia Adama miała stać się niemym świadkiem jego sukcesów i porażek, a życie z którym już żegnał się jako nastoletni chłopak w dalekim kraju po drugiej stronie Pacyfiku okazało się być dla niego łaskawe.

Zapraszamy do skorzystania z moje oferty na stronie www.pawelwojtaszek.pl/fotografia-slubna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *